Artykuł sponsorowany
Co pokazuje laboratoryjna analiza paszy: od skażenia mikrobiologicznego po wartość odżywczą

Hodowca często spotyka się z sytuacją, w której podawana mieszanka paszowa wygląda na suchą, świeżą i całkowicie jednorodną. Mimo to stado pobiera ją coraz mniej chętnie. Zwierzęta zaczynają tracić kondycję, a dzienne przyrosty masy ciała drastycznie spadają, chociaż stosowana receptura żywieniowa pozostaje pozornie bez zmian. W takich przypadkach dopiero szczegółowa laboratoryjna analiza ujawnia niewidoczne gołym okiem skażenie mikrobiologiczne. Często okazuje się, że w materiale rozwinęły się drożdże oraz pleśnie. To właśnie same pleśnie odpowiadają za wytwarzanie szkodliwych mikotoksyn, które skutecznie hamują apetyt i osłabiają organizmy zwierząt. Bez profesjonalnych badań trudno zdiagnozować pierwotną przyczynę słabszych wyników produkcyjnych. Próby samodzielnego odgadywania źródła problemu zazwyczaj prowadzą do dodatkowych strat finansowych w gospodarstwie. Tylko rzetelne wyniki z laboratorium dają pełen obraz sytuacji i pozwalają szybko wdrożyć odpowiednie działania naprawcze.
Przeczytaj również: Jakie są opinie pacjentów po zastosowaniu karisma biostymulatora?
Parametry mikrobiologiczne i profil biochemiczny mieszanek
Badania mikrobiologiczne pasz stanowią absolutną podstawę oceny bezpieczeństwa żywienia zwierząt gospodarskich. Obejmują one przede wszystkim oznaczanie ogólnej liczby bakterii tlenowych mezofilnych w temperaturze 30 stopni Celsjusza. Sprawdza się również obecność bakterii z rodziny Enterobacteriaceae oraz laseczek Clostridium perfringens. Kluczowym etapem jest wykrywanie pałeczek Salmonella, których obecność całkowicie dyskwalifikuje partię paszową. Pleśnie i drożdże liczy się według ścisłych norm PN-EN-ISO. Ich znaczny nadmiar w próbce wyraźnie sygnalizuje zwiększone ryzyko pojawienia się wspomnianych wcześniej mikotoksyn. Skażenie materiału paszowego może pochodzić bezpośrednio od surowców pierwotnych zebranych z pola. Często wynika ono także z niewłaściwych warunków przechowywania gotowego produktu w silosach.
Przeczytaj również: Jakie korzyści płyną z uczestnictwa w zajęciach integracyjnych dla seniorów?
Obok czystej mikrobiologii wykonuje się zawsze szczegółowe analizy chemiczne. Profil biochemiczny precyzyjnie określa wilgotność, popiół surowy, białko surowe, tłuszcz surowy, włókno surowe oraz ekstrakt bezazotowy. Te parametry wprost wskazują wartość energetyczną i odżywczo-zdrowotną podawanej paszy. Pozwalają również ocenić zgodność granulatu z deklarowaną wcześniej recepturą oraz ogólną stabilność składu podczas składowania. Ewentualne odchylenia, na przykład niższy poziom białka niż początkowo planowano, negatywnie wpływają na ostateczny bilans aminokwasów. Klasyczna analiza Weendeńska pomaga technologom precyzyjnie dostosować dawki żywieniowe do potrzeb konkretnej grupy technologicznej. Regularna kontrola składników bazowych zapobiega niebezpiecznym niedoborom w diecie całego stada.
Przeczytaj również: Jak rajstopy kompresyjne wspierają codzienny komfort osób z problemami krążeniowymi?
Reakcje poszczególnych gatunków zwierząt i weryfikacja surowców
Niewidoczne wady surowców wywołują bardzo odmienne skutki u poszczególnych gatunków zwierząt gospodarskich. U drobiu mikotoksyny pochodzące z pleśni powodują zmniejszone spożycie paszy, anemię oraz poważne uszkodzenia tkanki wątrobowej. Te negatywne objawy są szczególnie niebezpieczne u brojlerów kurzych znajdujących się w końcowej fazie intensywnego odchowu. Świnie reagują na podobne skażenie silną immunosupresją oraz znacznie cięższymi przebiegami infekcji układu oddechowego. Młode i wrażliwe prosięta błyskawicznie tracą zakładane przyrosty wagowe. Z kolei króliki wykazują natychmiastowy spadek apetytu oraz ogólne osłabienie odporności. To automatycznie pogarsza wyniki produkcyjne na każdym etapie cyklu hodowlanego. Odchylenia biochemiczne, takie jak zbyt wysoka wilgotność granulatu, dodatkowo nasilają problemy trawienne u najmniejszych sztuk.
Aby skutecznie zapobiegać takim zagrożeniom, nowoczesne wytwórnie pasz szczegółowo badają surowce pod kątem mikrobiologii jeszcze przed właściwym rozpoczęciem produkcji. Analizie poddaje się przede wszystkim zboża twarde, w tym lokalną pszenicę oraz kukurydzę. Własne zaplecze analityczne ułatwia technologom szybkie weryfikowanie ziarna pochodzącego z zewnętrznego skupu. Taka infrastruktura pozwala również na bieżąco kontrolować gotową mieszankę przed jej wysyłką do hodowcy. Firma Handlowo-Produkcyjna "Barbara" z powodzeniem wykorzystuje swoje zaplecze do przeprowadzania tego typu badań mikrobiologicznych i biochemicznych. Przyzakładowe laboratorium eliminuje ryzyko wprowadzenia skażonych partii do głównego cyklu produkcyjnego. Dzięki takiemu podejściu powstają bezpieczne produkty żywieniowe przeznaczone dla drobiu, trzody chlewnej oraz wymagających królików.
Interpretacja wyników laboratoryjnych zawsze decyduje o dalszych krokach podejmowanych w zakładzie produkcyjnym. Wynik analizy wykazujący wysoki poziom groźnych mikotoksyn wymaga natychmiastowej i bezwarunkowej korekty używanego surowca. W takich jednoznacznych sytuacjach niezbędna staje się całkowita wymiana zanieczyszczonej partii ziarna na pełnowartościowy materiał. Inaczej wygląda sytuacja w przypadku marginalnych odchyleń od przyjętych norm zakładowych. Pojedyncze kolonie pleśni wykryte w rutynowym badaniu skłaniają zazwyczaj do powtórzenia analizy na kolejnych próbkach. Taki wynik wymusza spokojną weryfikację komponentów oraz wdrożenie ścisłego monitoringu podejrzanej partii bezpośrednio w obiekcie hodowlanym. Świadome zarządzanie jakością opiera się na ciągłym badaniu kluczowych parametrów. Tylko regularna diagnostyka gwarantuje ostateczne bezpieczeństwo sanitarne i odpowiednią wydajność każdego żywionego stada.



